« Krajowy Fundusz Kapitałowy - wsparcie innowacyjnych projektów i odważnych przedsiębiorców | Home | patrole i fotoradary »
na wstrzymanie
By admin | czerwiec 1, 2007
Z okazji wiadomego święta w przedszkolu odbędzie się festyn rodzinny.
A dopiero wczoraj wieczorem Monsterówna wydusiła, że z tego powodu, iż tytuł festynu brzmi "dzieci świata", dzieci mają się światowo przebrać.
- Cholera, nie mogły tego na początku roku powiedzieć… - mruczę pod nosem ze złością
- Cholera! - podchwytuje Monster
- Nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz! - beszta Monstera Monstertata
- Wiem! Cholera to taka grypa! - odpyskowuje Monster
Wygrzebuję hinduski strój dla Monsterówny, ale nic nie przychodzi mi do głowy w sprawie Monstera.
- Chcę być indianinem! - jęczy Monster, a w domu ani śladu pióropusza
Mówię Monsterowi, że coś wymyślę, ale w drodze do pracy zahaczam o wszelkie sklepy dziecięce i w żadnym pióropusza - toż to nie sezon na przebieranki!
Mam dwa wyjścia - albo na rynku w kwiaciarni będą mieli kolorowe pióra i sama sporządzę pióropusz, albo wręczę Monsterowi flagę niemiecką i będzie "Niemiecem" - na część naszego sąsiada z drugiego piętra.
A skąd się wzięło "Niemiecem"?
Otóż sąsiad rzeczywiście jest niemcem. Puka kiedyś do nas, Monstery otwierają mu drzwi, a że ja akurat byłam z Monsterinem w łazience, to wrzeszczą przez cały dom:
- Mamuuuuuś! Niemiec przyszedł!!!
Podchodzę do drzwi, Niemiec śmieje się i pyta:
- To jak oni na mnie mówią? Die Deutsche?
Originalna wiadomość: monstermama@NOSPAM.gazeta.pl
Topics: Dzień za dniem |
Podobne posty:
- No related posts
Comments are closed.