« Nauka dla Gospodarki 2007 | Home | NEWSLETTER serwisów internetowych MRR »
słowotok
By admin | maj 30, 2007
Dzisiaj mija pierwszy tydzień inhalacji i wydaje się, że nie ma poprawy. Monstertata twierdzi, że to moja wina, bo nie traktuję Monsterina jako chorego i w 30to stopniowy upał pozwoliłam mu się chlapać w wodzie.
Well.
Czasami trzeba się pokłócić.
Monster miał w przedszkolu Dzień Ściskania Za Szyję Kolegów, więc zapowiedziałam KONSEKWENCJE, jeśli ten wyczyn powtórzy. Gdy po raz kolejny przypominałam mu o tym, całując go na dobranoc, ze łzami w oczach poprosił, żebym już mu o tym nie przypominała, bo ma dosyć i już pamięta.
Zobaczymy. Jakoś sądzę, że KONSEKWENCJE będę musiała wprowadzić w życie. Bo Monster nie potrafi się powstrzymać. Albo potrafi, ale nie zawsze. Ponadto jest świetnym testerem jakości zabawek i mebli. Jest w stanie zdemontować każdą chińszczyznę. Jeden wyścig i samochód do kasacji. Jak na razie opierają mu się: drewniane, lego (ale bardziej czułe akcesoria już nie) oraz stal.
Po jednym wyścigu rozłupał kafelek na ścianie w łazience.
Widocznie słaby kafelek to był.
Monsterino dzielnie idzie w ślady brata. Wchodzi tam, gdzie nie powinien, bawi się chętniej łańcuchem od roweru niż zabawkami, budzi rodzeństwo o 5 rano wspinając się na ich łóżka (bo my dosypiamy, a Monsterino eksploruje).
- Dzidzia! - woła Monsterino na widok Monsterówny
- NIE! Ga-ja albo Gaj-ka! - prostuje Monsterówna mówiąc głośno i wyraźnie
- Nie, dzidzia! - śmieje się Monsterino prosto w twarz
- Co to jest? - pytam Monsterina podając mu gumową kaczkę
- Ka-ka - odpowiada Monsterino w przypływie dobrego humoru
- A jak robi kaczka? - dociekam
- Ko ko! - zaśmiewa się Monsterino
- Nie ko-ko! - poprawiam - Ko-ko robi kura, kaczka robi kwa-kwa
- Nie ko-ko! - małpuje Monsterino - dzidzia!
Originalna wiadomość: monstermama@NOSPAM.gazeta.pl
Topics: Dzień za dniem |
Podobne posty:
- No related posts
Comments are closed.