« Nowy dział tematyczny MIMa (Miejskiego Informatora Multimedialnego) | Home | Klub Networkingu - Poznań mój biznes - Zaproszenie na kolejne spotkanie »
wszystko na raz
By admin | maj 24, 2007
Już chciałam delikatnie odpukać tfu, tfu w niemalowane, że od miesiąca NIE słyszę oddechu śpiącego Monsterina, ani kaszulu, ani kataru. I masz, znowu kaszle krtaniowo.
A że się zbiegło z wizytą u pani alergolog (dzięki, Aneto), to diagnozy alergologicznej nie mamy, bo trudno po jednej wizycie się spodziewać, ale jesteśmy w grafiku wizyt, testy z krwi migają na horyzoncie, a na razie, bo za mało zajęć domowych mamy, to dwa razy dziennie inhalujemy Monsterina.
A nie jest już łatwo utrzymać go w miejscu na 10 minut. To już nie ten półroczniak, co w szpitalu brawurowo wąchał dymek. Oj, nie. Prawie roczniak nieustannie eksploruje otoczenie, więc jedynym sposobem na przyklejenie go do kolan na 10 minut jest czytanie. Książeczki dla roczniaków są ubogie w treść, więc przerabiamy prawdziwe hałdy knig. Dotąd czytanie Monsterinowi odchodziło dorywczo, a teraz,niczym w reklamie, czytamy mu 20 minut dziennie. Codziennie.
Przy wtórze buczenia nebulizatora.
Charming.
I jeszcze Monsterino zupełnie odwyka od snu dziennego. W nocy lepiej, tylko jedna pobudka, ale za to 6:39 to my już stertę książek mamy przeczytaną i w ciągu dnia, jeśli pada na 10 minut, to góra. Nie ma czasu.
I w pracy nie chce siedzieć w łóżeczkowym więzieniu, tylko przy biurku, jak wszyscy.
A jutro gram w przedstawieniu przedszkolnym rodzice-dzieciom i mam tremę.
Na deser - Monsterino, zdobywca szczytów.
Originalna wiadomość: monstermama@NOSPAM.gazeta.pl
Topics: Dzień za dniem |
Podobne posty:
Comments are closed.